Reaktywacja bloga? Spróbujmy.

Ostatnio mam jakieś takie dziwne nastroje. Coś się kończy, coś się zaczyna i nawet jak chcę coś zacząć, to obawiam się o klapę. No, że będzie z tego klapa. Założyłam niedawno nowego bloga, z tym skończyłam, stwierdzając, że jest tu straszny chaos. Ale na nowym blogu również był chaos. Pisać lubie, kocham, ale boje się, ze nie będzie odbiorców. Na początku na pewno nie będzie, ale jak nie zaczne, to się nie dowiem.

Wprowadzamy chaos! Notki będą trochę o mnie, troszkę o wszystkim. Tak jak było wcześniej. Jedno jest pewne na pewno dam Wam od siebie mega radochy i uśmiechu na twarzy, czasem nawalicie też w majciochy! Wracam ta cała ja, może ciut starsza i z troszkę krótszą fryzurą, a od Was zależy czy mnie pokochacie na nowo, taką jaka byłam… taką grubiutką mnie. No to czy zaczniemy zależy od Was!

Będę teraz pisało o tym co u mnie się działo <o ile będzie to ciekawsze, niż wydalanie> o tym co dzieje się w świecie, w internecie… a wszystko to z odpowiednią dawką humoru made in Beatrycze.

A co u mnie się działo przez te pół roku? Praca, kilka razy umyłam podłogę… a tak serio mega się działo, ale teraz zaczynamy od czystej kartki. Od tego co będzie, bo WRÓCIŁAM.

A teraz zaśpiewajmy sto lat, bo blog 1 grudnia skończył 5 lat. I chyba właśnie ta piąteczna skłoniła mnie do dalszego blogowania. Ave literki!

Zapraszam do komentowania, pokazywania swoich blogów na pewno odwiedzę! Pozdrawiam -> Beatrycze.

A żeby nie było pusto to pioseneczka superaśnego Accantusa z moim ulubionym Karolkiem w tle :)

2 Komentarze

  1. Cieszę się, że wróciłaś, bo jakoś smutno było tutaj bez ciebie :). Jak zauważyłaś albo i nie przeniosłam już kilka miesięcy temu swojego bloga i zapraszam cię serdecznie na niego :). Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.