Być wiecznym dzieckiem.

Witam. Ostatnie dni doświadczyły mnie, że ten cały rozwój osobisty to chujnia. Dlaczego? Człowiekowi nic się nie chcę robić, więc lubi się lenic, ale potrzebuje również samorealizacji <jak mądrze napisane>, a tego leżeniem na dupie nie osiągniemy. Jak to Ferdynad Kiepski mawiał ,,Wszyscy by chcieli tylko leżeć, a robić ni ma komu”. Coś w tym jest.

Jak się nazywa książka, która szpanuje?

- Bukszpan.

 

Jak wiecie jestem takim dzieckiem w formie dorosłego osobnika, który wygląda na max 17 lat. No ale mam 21 lat i wypadałoby się w końcu ogarnąć, co nie jest moją najlepszą stroną. Nienawidzę pracy. Czuje się tam jak mały kamieniek wokół głazów. Taka odpychana, nikt o mnie nie myśli. Przestrachana. A w szkole? W szkole było inaczej. I osobiście jak ktoś mi powie, że chcę pracować to dostanie ode mnie w ryj. I tyle o mnie.

Strasznie tęsknie za tym, że jedynym problemem dla mnie było to, że nie zdążyłam na wieczorynke. Nie zastanawiałam się, czy dobrze zapisałam coś w kalendarzu, cieszyłam się w wyjścia do kina z klasą. A dzisiaj? Dzisiaj już tego nie ma. I nie będzie. Ale nie mówię, że jest źle. Chcę właśnie udowodnić sobie że można kochać życie takim, jakie jest. A jeśli chcemy może być zajebiste. Czy to w pracy, czy w szkole, czy na uczelni. Trzeba się zastosować do tych trzech zasad:

1. Uśmiechaj się i rób to, co sprawia Ci przyjemnośc.

2. Bądź dobry dla dobrych ludków i zły dla złych.

3. Jeśli coś Cię wkurwia, zmień to.

W ten sposób można przerwać tą monotonną nudną dorosłość. I trzeba pamiętać, że bycie wiecznym dzieckiem wcale nie jest takie złe. Owszem trzeba się rozwijać, jak mówi nasz sezonik, ale róbcie to w sposób jaki Wam odpowiada i jeśli jesteście dziecinni, to wcale nie musi być Wasza wada.

No to jak kto ma ochotę zagrać w badmingtona? <jak śnieg przestanie padać?>

A Wam jakie wspomnienia opisują dziecinstwo? Pozdrawiam -> Beatrycze.

PS: Wsłuchajcie się w tą piosenkę na dole… jakie to prawdziwe!

5 Komentarze

  1. Co do pracy mam tak samo jak ty, nie chce się w ogóle pracować, ale takie jest życie i niestety w końcu trzeba będzie zacząć pracę

  2. Ogromny plus za Zeusa! Jego ostatnia płyta jest boska, miałam nawet okazję być na koncercie i nadal jestem zachwycona. :)
    Co do pracowania, dorastania.. Cóż.. dorastanie ssie. Ile bym dała by cofnąć się do gimnazjum i nie zastanawiać się czy starczy mi na bluzkę czy może jednak zostawić pieniąchy na czarną godzinę albo na coś sensowniejszego. Cena dorosłości i samodzielności jest spora, ale może i warto? :)
    Moje ulubione wspomnienie z dzieciństwa związane jest z tortem czekoladowym. Babcia upiekła taki piękny torcik i gdy byłam maluchem (miałam może z 4-5 lat) to położyłam na nim rączkę.. No i część polewy przykleiła się do mojej łapki.. Na torcie oczywiście został ślad. Schowałam się pod stół, a babcia gdy zobaczyła tort.. po prostu dorobiła polewy. :)
    Pozdrawiam, M.

    (P.S. Druga zasada bardzo mądra i zawsze ją stosuję.)

  3. Zdecydowanie będę tęsknić za wycieczkami, na które jeździłam z klasą i kompletnie nie przejmowałam się tym, skąd mieć kasę i jak to zrobić, żeby jeszcze choć trochę jej zostało :p

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.