A ja tam lubię grać w Simsy!

Witajcie.

Dzisiaj jestem trochę <bardzo> zmęczona, a więc postaram dać z siebie w tym wpisie wszystko co mi jeszcze pozostało, nawet swoją nerkę.

Chyba każdy z nas słyszał o grze „The Sims”, która pozwala mi rozładować negatywne emocje, gdy jestem źle nastawiona do życia. Wtedy zamykam ludziki <tzn. Simów> w pokoju bez okien, drzwi, a nawet toalety i patrzę, jak cierpią przełykając popcorn. Jest też opcja zrobienia Sima, który będzie wyglądał, jak Twój wróg, a wtedy już jesteś zajebisty! Sama gra ma trzy części. Pierwsza część pozostawia wiele do życzenia, ponieważ twórca owej gry miał na myśli jedynie układanie mebli, a ludziczki mieli być tylko stojącymi ludziczkami <małe zasoby słownictwa>. Okazało się, że one są fajniejsze, niż ciągłe ustawianie kanapy, a więc stworzono pierwszą część „Simsów”, które włączały się tak wolno, że każdy zdążyłby zrobić sobie kolację, zjeść ją, wyjść na spacer z psem, pogadać z kumpelą, pozmywać naczynia i dopiero wrócić do gry. Jednak graczom nie podobało się kopulowanie na „całuski” i chcieli, żeby Simowie…………….. mogli robić „ten teges” -> kliknij .

Tak wiem, jaja sobie robię, ale już widzę, klikające kursorki XD.  No więc robić to w normalny sposób, a więc stworzono „The Sims 2″, a do niego milion trzy dodatki, które umożliwiają kopulowanie w coraz dziwniejszych miejscach. Kolejną część tej gry stworzono dla ludzi bardziej kreatywnych, którzy chcieli móc zmieniać kolory i wzory ubrań, na bardzie hipsterski, a także zamiłowania Simów. Mogłeś być „rockmenem” kopiącym śmietniki biednym sąsiadom, mogłeś założyć dziesięcio osobową rodzinę i zamknąć ich w pomieszczeniu 1×1. Słyszałam też o osobach, których głównym celem było zdjęcie „chmurek”, gdy Simowie biorą prysznic, bądź siedzą na tronie. Jeden dzień w grze to jedynie 24 minuty Twojego życia, a więc nie tracisz ani chwili wolności, ale podczas tego możesz zajść w ciąże, wyjść za mąż, adoptować szóstkę dzieci, umrzeć na siedem sposobów, zostać pożartym przez krowo-kwiata <mój mózg>, wpisać kod i zostać milionerem i nauczyć się gotować sushi.

Simowie mają wiele niespotykanych mocy! W swojej kieszeni mają dosłownie wszystko, a to można sprzedać i kupić następne wszystko! Kariera ludziczków zaczyna się bardzo szybko. W jeden dzień, bez żadnego nauczyciela potrafisz grać na gitarze, a swoje „dzieło” które przypomina wymiociny na płutnie opchniesz za tysiaka, do końca nie wiadomo komu. U sąsiadów w śmietniku, zawsze znajdziesz jakiś meteoryt, który opchniesz za następnego tysiaka! Żyć i nie umierać. Jest też opcja dzwonienia po pizzę i nie płacenie, ale to pod warunkiem, że jesteś hardkorem XD. Mnie się chyba najbardziej podoba opcja, która pozwala na nie chodzenie do kibla do końca życia!!! MY LIFE IS BJUTIFUL!!! Ponadto wystarczy godzina na siłce i jesteś znów szczupły :). Simowie nie przypominają ani trochę normalnego życia… czekam aż ktoś mi przyspawi zielony kryształek nad moją pustą głową i będę żyła sobie haj lajf. A co do gry… ja lubię napieprzać w Simsy i czekam na czwóreczkę :D. A co Wy sądzicie o tej grze? Co ciekawego Was z niej zaskoczyło? Stworzyliście jakieś ciekawe rodziny? Pozdrawiam -> Beatrycze.

A to dla Waszych oczków… parodia The Sims... będzie ciekawie i śmiesznie, polecam obejrzeć do końca!

Łapka w górę za kreatywność :D


http://pl.sims.wikia.com/wiki/Simlish
-> na tej stronie poznacie kilka słów z języka Simsów.

 

8 Komentarze

  1. Ja w Simsach lubię tylko właśnie stwarzać wrogów, albo moich nauczycielei których nie znoszę i zamykać ich w ciasnym kibelku zw 3 grosze. Ja nie lubię poza tym tej gierki. Nie jest zbyt zaczepista jak na moje potrzeby ;)

  2. Uwielbiam simsy, grałam w jedynkę, dwójkę a teraz mam trójkę :) I jak mam wolne to zawsze gram. Czasem znęcać nad ludzikami się tez lubię :P
    Kiedyś wybudowałam identyczny dom w którym mieszkam i cala moja rodzinę ;P

    • Mi chyba też nigdy się to nie znudzi ;) Ale powiem z własnego doświadczenia, że to cholernie marnuje czas i pieniądze. Więc nam się teoretycznie nic nie zwraca, a ja wciąż w to napieprzam :D Pozdrawiam i życzę miłego szkolnego czwartunia :P

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.