Czuje się czasami jak małe ciasteczko.

Witam witam i o zdrowie pytam. Mnie boli gardło, okazało się, że bieganie dookoła domu nie sprzyja zdrowiu, aczkolwiek wręcz przeciwnie <lubie słowo aczkolwiek, nie wiem czemu>. Dzisiaj oficjalnie zaczynamy sezon o nazwie Happy Cookies, czyli na ,,nasze” : Szczęśliwe Ciasteczko!

logo foch4ever.blog.pl

 

Wiem, nie kupujecie zbytnio urodzinowej kropki w krostach, ale musicie przyznać, że jest urocze. Wygląda trochę, jak ja z ospą, w czasie dzieciństwa, kiedy mama przynosi kieszonkowe. A taką czapkę nosiłam na co dzień, naprzemiennie z tą z wiatraczkiem.

- Co mówi matematyk do swojego przyjaciela?

.

.

.

LICZĘ NA CIEBIE!

Może coś o nowym sezonie. O ciastku będzie mało, nie lubie piec, ani nie umiem, w sumie to nie do końca jestem pewna czy posiadam piekarnik. Ale na pewno będzie jedna notka dyskusyjna, o problemach codziennego świata, gdzie w tym sezonie padnie hasło ,,alkoholizm”. O tym, o czym będę dla Was pisała wypisałam podczas posiedzenia rządu <czytaj toaleta> w moim ulubionym blogowym zeszycie za sześć złotych. Ludzie… za sześć złotych!

Między innymi będzie o szkicu, będzie też o ciastkach, które są najlepsze, które są do dupy…  pokaże Wam mój tort… moje ulubione miejsca w Gdańsku, będzie o Smutnych Grubaskach, o moim psiaku, trochę o twórczości Disney’a i o Mam Talent. To tylko kilka pomysłów z mojego zeszytu, gryzmołów Wam chyba nie pokaże bo wstyd <słowo wstyd również zapisałam w zeszycie>. Także może dzisiaj pokrótce dlaczego właśnie ciasteczko, skoro pomysły na wpisy tak pasują do logo, jak siodło do krowy?

U nas w rodzinie jest tak, że jak są ciasteczka to wszyscy się nim zajadają, aż do ostatniego. To ostatnie ciastko, zwane ostatnim ciastkiem, najczęściej troszkę wykruszone leży sobie w pojemniku i tak sobie czeka na zbawienie. Legenda głosi, że owe ciastko mówi o propagandzie związanej z tym, że po prostu nie chcę nam się dupy ruszyć i wyrzucić pudełka po ciastkach. A ja Wam powiem, że czasami czuje się, jak takie ciasteczko. Że nikt się nie interesuje nim. Albo interesują, ale tylko jak ktoś ma ochotę. Czasami czujemy się tacy najgorsi, tacy zostawieni na pastwę losu jak to ciastko. Więc w tym sezonie zrobimy wszystko, aby te ciasteczka były szczęśliwe.

Ciężko było machnąć ciastkową metaforę, ale już stopuje z dołowaniem Was. A moja rodzina to leniwi ludzie, którym nie chcę się ruszyć tyłka do śmietnika <w tym ja, o dziwo jeszcze mnie z rodziny nie wypisali> Bazzinga?

Pudełko ciasteczek to też pudełko fajnych ludzi~ Głębokie. 

Chodzi o to, aby każdy z Was czuł się wyjątkową osobą. Abyście znaleźli coś, co Was różni spośród innych ludzi. Bo każdy z nas jest inny i w tej serii notek właśnie spróbujemy to nasze ,,ja” znaleźć i postarać się, aby Wasza ciasteczkowa postać była wyjątkowa. Także od dzisiaj zwracam się do Was Ciasteczka :). Bądźcie tacy do schrupania. 

Przed zakończeniem notki mam do Was prośbę, abyście do komentarza dołączyli datę swoich urodzić <niekoniecznie z rokiem>, chciałabym zobaczyć kiedy macie urodzinki :).

Także dzisiaj żegnam, następna notka musi być na wypasie. Ciasteczkowym wypasie. Pozdrawiam -> Beatrycze

PS: A jacie ciasteczka Wy lubicie najbardziej? :)

CIASTECZKO#1

 

Słoneczko jest, wakacji nima.

Witam serdecznie. Dzisiaj informacja z którą z Wami się podziele, bo zapomnę, albowiem to jest ostatni wpis z kategorii SŁONECZKO. Będziemy musieli się pożegnać z nudnym logiem zrobionym na Paincie! Wiem, że Wam smutno :( także dzisiaj po raz ostatni…

Holidays!

A co to? To nie nasze słoneczko. Tak właśnie, to słonko zrobiła Radownisia z bloga:  radownisia.blog.pl <- kliknij tutaj aby przejść na stronę … na którego serdecznie zapraszam. Muszę przyznać, że jest milion razy lepsze niż moje. Ale kolejne już bedzie zdecydowanie lepsze, niż poprzednie <może>! A więc zaczynami wpis sucharkiem!

Jak się nazywa najszybsza sklepowa lada?

- Lada moment

A więc co tam u Was ludzie, którzy sobie nic nie robią w szkołach? Ja pamiętam, jak kiedyś ziomek wyrzeźbił w gumie spod ławki wierzę Eiffla. To były czasy. Kreatywnie.

U mnie jest słonecznie <jak to piszę to było…pewnie jak opublikuje będę chodziła w swoim emo płaszczu. Oł yeah.>. A więc dzisiaj opowiem o tym co robiłam w wakacje. Po pierwsze to to, że rozwijałam się duchowo, po drugie, że duch miał mnie w dupie i nie chciał się rozwinąć.

A tak serio to jestem leniwym leserem, który nic nie robi cały dzień i ogląda Trudne Sprawy z kompotem w dłoni.

Who need’s coca cola, when you have a kompot.

Macie tak, że w swojej osobie macie dużo charakterów?

Że jednego dnia chcecie być tacy i macie zupełnie inne poglądy, niż kolejnego? Może nie chodzi od razu o zmianę całości swojej osoby, ale o ,,garstkę siebie”. Jednego dnia chcecie ubierać się na czarno i słuchać rocka bo macie doła i palicie sobie papieroska, a kolejnego znaleźliście sweetaśnie skarpetki z motywem babeczki na Allegro i chociaż komplenie nie pasują do wcielenia dnia poprzedniego marzycie o nich by dzień później o nich zapomnieć? Ja tak mam i mnie to cholernie drażni. To widać na moim blogu. Bedąc wesołą osobą nie umiem pisać smutnie, będąc smutną nie umiem być wesoła. To nie jest wcale tak, że chociaz mam mega pozytywnego bloga nie miewam złych dni, ale to też nie oznacza, że przytłoczona chaosem chcę popełnić samobójstwo. To jest strasznie ciężki temat i pewnie nudny dlatego tak pokrótce. Kiedyś ten sam temat był opisany fajnie w pewnym Disney’owskim filmie z Debby Ryan ,,Buntowniczka”. Może ktoś coś ,,zatrybie”

To już koniec na dzisiaj. I tym samym żegnamy lato ostatnim wpisem z sezonu Słoneczko. Kolejny sezon przed nami… jak będzie wyglądał, zobaczycie sami! Do napisania a ja czekam na Wasze komentarze, by móc odwiedzić Wasze blogi! Pamiętajcie, że każdy z nich się liczy i z góry dziękuje :*. Pozdrawiam -> Beatrycze

PS: Po każdym sezonie będę wpisywała listę blogów, którzy zostawiali najwięcej komentarzy w danym sezonie. Także rozpoczynamy:

podwieczorek.blog.onet.pl

radownisia.blog.pl

leseratte.blog.pl

Serdecznie na nie zapraszam! :) (jeśli ktoś sobie nie życzy obecności linka niech napiszę w komentarzu (komentarz nie zostanie wyświetlony publicznie)).

SŁONECZKO #7

Bądź wesoły… bądź dziwny.

Hejo hej. Co tam u Was! U mnie jest spoko super zajebiiiiście. To mój blog więc mogę sobie przeklinać. Jestem taka modna…

Tradycyjnie zaczynamy od podsuszonego tosta:

- Synu, czy cztery kanapki do szkoły starczą?

- Nie z mieczem.

Ogólnie hehe hihi i te sprawy. Matczyna jednostka nie zrozumiała.

Na początku chciałabym się odnieść do poprzednich postów, a właściwie do tagów jakich użyłam. Mata została sprzedana. Informacja nieaktualna. No i jeszcze info dla ,,Mal.”, żeby rzuciła studia i została jednorożcem.

foch4ever.blog.pl.termos

Termos Kupiony akurat w Empiku dwa za 15 zł :D

foch4ever.blog.pl.skarpety

Skarpetki z kupą

Ostatnio mam mega fazę <mega faza – tekst emo nastolatki, która pali mlecze za domem>na głupie rzeczy, na szczęście z pomocą przychodzi do mnie sklep, który znajduje się m.in. w Gdańsku i oferuje pierdoły. Znaczy się raj dla mnie. Ze względu na to, że mój budżet jest ograniczony… lekko to bardzo się cieszę, że ten sklep powstał, ostatnio kupiłam sobie torbę z Buką z muminków i cudaczne skarpety! Idealnie pasują do sandałów, japonek, a także klapek marki Kubota. W ostatnim jednak czasie kupiłam sobie wiele dziwnych rzeczy, . Do tych rzeczy należą m.in. koncertowy termos, słynny słój ze słomką, pojemnik z palemką, ostrzynka hipcio czy ogromna lotka do badmigtona! Mam też masę ubrań z głupimi wzorami. Są tak durne, że nawet jak zrobisz sobie koka i weźmiesz teczkę do ręki wciąż wyglądasz jak idiota. Szkoda, że mam tylko teczki z My Little Pony.

Ja zawsze wyglądam jak idiotka.

Ale powiem Wam, że te niskobudżetowe rzeczy bardzo mnie uszczęśliwiają. Nie są szare i nudne. Ja chyba nigdy nie będę ubierała się normalne. Mimo iż lubię czarny kolor, to bardzo cenie sobie, jak ktoś ma w wyglądzie coś, czego inni nie mają. Jakieś dodatki, ogólnie wtedy macie super ołtfit <faceci też> <czuje się jak bloggerka modowa>.

Jest lato, a to oznacza, że możecie pokazać jacy jesteście. Nie patrzcie się na innych i noście to co kochacie! Wyraźcie swoim wyglądem, pokojem… to jakimi jesteście.

Pozdrawiam -> Beatrycze.

SŁONECZKO#6

To już przedostatni wpis z tej serii.  A czy Wy macie jakieś dziwne rzeczy, ubrania?

Poradnik: Jak się ciąć.

Witam Was bardzo serdecznie. Zdziwił Was pewnie tytuł wpisu, który Wam dzisiaj zaprezentowałam. Ale nie macie problemów z czytaniem.

Dzisiaj mam doła. Doła jakiegoś takiego spowodowanego cholera wie czym. Jakoś go nie mogę wyleczyć od pewnego czasu <stąd brak notek, mimo iż oprócz tej dwa są w szkicowniku> .

Dlaczego to dziecko nie ma rączek?

- Bo kosi kosi łapki.

Dzisiaj Wam opowiem o czymś, za co na jakimś fanpagu dostałabym bana wielkiego jak krost na dupie u mojej sąsiadki. Tak dzisiaj będzie o tym jak się pociąć, by nie zrobić sobie wiekszej krzywdy i ulżyć swoim emocją.

Są osoby, które palą, piją i są osoby, które się po prostu tną nie? Ale dlaczego one są stawiane gdzieś tam na dole. Czy to nie może być zwykłe uzależnienie? Coś co znika, zostaje lekka blizna… a po papierosach nie zostaje blizna? Rak płuc? Alkoholizm? Absolutnie nic?

Czy to też nie jest tak, że nie mamy problemów swoich? Że wszyscy muszą być happy, udawać…?

W sztukach często ukazywane są postaci błaznów i szaleńców. To jest normalne. Cięcie się jest normalne.

A więc jak się ciąć? Przygotuj sobie żyletkę, kartkę papieru, coś do pisania. Na kartce napisz kolejno rzeczy, które Ci w życiu przeszkadzają, za które chcesz cierpieć. Za to, że chłopak/dziewczyna ma Ciebie w dupie, może ktoś zrobił Ci krzywdę, może w pracy/szkole się nie układa. Za to za co chcesz pocierpieć. Napisałeś? Teraz czas na drugi element…

Weź w ręke żyletkę. Złap ją delikatnie w dłoń, aby się nie zranić. Kciukiem i palcem wskazującym Twojej wiodącej ręki złap ją. Drugą rękę obróć na zewnątrz. Odmierz jakieś pięć centymetrów od nadgarstka w kierunku ramienia. Przyciśnij ją, aż poleci krew, lecz zanim to zrobisz zastanów się, czy jest to naprawdę konieczne.


Jeśli uważasz, że Twoje życie jest tak nędzne i do dupy zrób to. Jeśli potrafisz sobie wyobrazić, że masz najwięcej problemów na świecie, to to zrób. Ale wiedz, że jeśli to zrobisz, jesteś pieprzonym egoistą. Jesteś samolubnym egoistą, gdyż w tym momencie porównujesz się z ludźmi, którym na Ziemi naprawdę dzieje się krzywda. Być może w tym momencie właśnie ktoś umiera na raka, może komuś zmarł właśnie ktoś bliski, być może ktoś właśnie nie ma domu, stracił rodzinę w wypadku, został okradziony… zgwałcony…. a Ty naprawdę będziesz przejmował się niezdaną maturą? brakiem pomysłu na życie? bo ważysz 80 kg… też mi coś? bo nie zwraca na Ciebie uwagi… jesteś pieprzonym egoistom. Przemyśl to i nie bądź burakiem życiowym.

Ja kiedyś chciałam to zrobić, nie zrobiłam i wciąż żyje. I wiecie co? Chociaż faktycznie mam dziś doła jakoś moja istota na świecie mi nie przeszkadza!

Pozdrawiam -> Beatrycze.

PS: Wybaczcie za tematykę, ale chciałam ją podjąć. Następny wpis dużo bardziej humorystyczny. Zapraszam do komentarzy. U góry niebawem powinna pojawić się Ankieta. Mam prośbę o wzięcie w niej udziału. Możecie anonimowo, choć wiem, że Wasz mail będzie wpisany będzie on widoczny tylko dla mnie.

SŁONECZKO#5

O mnie się nie martw!

Hej hej hej hej… ale mam dobry humor :D Coś czuje, że dzisiejszy wpis nie będzie miał sensu! Bazzinga.

I klasycznie zaczynamy od sucharka!

Co mówi informatyk, gdy na urodziny dostanie Pendrive’a?

- DZIĘKI ZA PAMIĘĆ

(oklaski)

 

Zaczynamy kolejny wpis z serii wakacyjnej ,,Słoneczko”, którego logo Paint idealnie opatrzył jakieś dwa tygodnie temu. Uwielbiam Painta. Z resztą jak byłam mała miałam straszną fazę na niego. Rysowałam dziwne rzeczy i śmieciłam pamięć na komputerze. Dzisiaj większość tej pamięci zajmują bezsensowne selfie, kupa gówna i katalog mojej bielizny. Mam też zdjęcie swojej lewej stopy. 

Chcę ktoś zobaczyć?

… nie? Szkoda.

No więc o co chodzi z tytułem wpisu. Jestem dorosła, wiem, że większość Was w to nie wierzy i w sumie się nie dziwie. Ale mi się to podoba i jak mawiała moja matematyczka odpowiedź na pytanie dlaczego jestem dziecinna to ,,bo tak ma być” <tą samą odpowiedź dostałam, kiedy zapytałam dlaczego jest taki wynik, a nie inny… genialne>. Przede mną i pewnie Wami też jest pełno wyborów z którymi musicie się zmagać. Generalnie… matura, wybór szkoły, studiów, praca czy ulubionych chipsów, wszystko to jest związane z przyszłością.

Zapisałam się na studia i w tym tygodniu zrezygnuje. Dlaczego? Po co mam iść na studia, skoro nawet nie chcę tego robić w życiu? Rok temu nie pomyślałabym, że zdam maturę… w sumie dziwie się, że to się udało. Na angliku pisałam o zamarźniętej grochówce…

Ale robię to co chcę bo to moje życie i mój wybór. Ale ludzie oczywiście się martwią. Każdy chcę zrobić ze mnie NUDNEGO MAGISTRA! Nie dam się, poradzę sobie w życiu, nie trzeba się o mnie martwić!

Tam samo jest z Wami, nie patrzcie się, że Wasza kumpela idzie na jakieś chemiczne gówno, którym się kompletnie nie interesujecie. Róbcie to co kochacie! Róbcie swoje gówno! Noście to co lubicie! Bądźcie sobie homo, hetero, bi, trans… ale to WY decydujecie o Waszym życiu, a nie ktoś za Was. Więc jeśli kiedykolwiek ktoś będzie miał do Was pretensję powiedzcie mu: O mnie zapomnij, o mnie się nie martw, ja sobie radę dam!

A na przyszłość <to dla kobitek> jeśli rzuci Was jakiś chłopak to zamiast się dołować pokażcie, że też <a w tym przypadku tylko Wy> macie jaja i zacznijcie cieszyć się życiem bardziej, niż w czasie kiedy byliście z daną jednostką! Ból dupy gwarantowany.

Róbcie co chcecie tylko błagam nie kupujcie multipli i nie zakładajcie skarpetek do sandałów :) Pozdrawiam -> Beatrycze.

SŁONECZKO#4